Wiedza
Uwaga na wiosenne infekcje. Wzrost liczby zachorowań (2)
W gabinetach lekarskich znów zrobiło się tłoczno. Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że po ciężkim sezonie zimowym przychodzi moment oddechu. Lekarze widzą jednak kolejny wzrost liczby zachorowań. Jak wyjaśnia Agata Sławin, specjalistka medycyny rodzinnej, ekspertka Federacji Porozumienie Zielonogórskie najczęściej chodzi o adenowirusy, rinowirusy, enterowirusy i inne mniej charakterystyczne patogeny, których rutynowo się nie testuje. Mimo to odpowiadają one za uciążliwe objawy: gorączkę, kaszel, zapalenie spojówek, ból gardła, a u dzieci nawet wysokie temperatury utrzymujące się kilka dni.
Pani doktor tłumaczy, że widzi obecnie wyraźny podział na dwa typy infekcji, które dominują zarówno u dzieci, jak i u dorosłych. Ludzie przychodzą z gorączką, z bólami gardła, z kataralnymi infekcjami — tłumaczy.
Pierwszy dominujący typ to infekcje wirusowe grypopodobne — gwałtowne, z wysoką temperaturą. W tym przypadku chorzy zgłaszają się z:
- wysoką gorączką,
- silnymi bólami mięśni,
- bólem głowy,
- ogólnym rozbiciem.
Drugi typ infekcji to infekcje kataralne ciągnące się tygodniami. Też wywoływane przez wirusy, trwają kilka do kilkunastu dni. Pacjenci narzekają na katar, złe samopoczucie, lekkie stany podgorączkowe. — Też wywoływane przez wirusy, trwają kilka do kilkunastu dni. Pacjenci narzekają na katar, złe samopoczucie, lekkie stany podgorączkowe.
Lekarka podkreśla, że i w jednym, i w drugim przypadku najważniejsze jest reagowanie na objawy, bo zdecydowana większość z nich ma charakter wirusowy i nie wymaga antybiotyków.
Jeżeli gorączka jest wysoka, powyżej 38 st. C, to podajemy leki przeciwgorączkowe — tłumaczy.
W przypadku zatkanego nosa, gęstej wydzieliny czy kaszlu z odkrztuszaniem, kluczowe są leki rozrzedzające śluz. — Nazywamy je mukolitykami — rozluźniają wydzielinę i ułatwiają jej usuwanie. Pomagają też proste metody domowe:
- inhalacje,
- nawodnienie,
- wietrzenie pomieszczeń.
Żródło: medonet.pl







